niedziela, 1 września 2013

Three Letters To Niall

"No dalej Niall!"


Niall upychał swoje rzeczy do walizki, usiłując je tam zmieścić. "Już idę" zawołał. Westchnął, gdy but upadł na  ziemię. Wrzuciwszy buta do walizki, wskoczył na górę walcząc ze zapięciem zamka.


W końcu zapięło się, i by uczcić swój sukces zeskakując z łóżka wykonał swój charakterystyczny skok. "Niall, pojedziemy bez ciebie!" doszedł głos z holu na dole. "Czekajcie, już idę!" krzyknął, ciągnąc walizkę za sobą do kuchni, gdzie Louis czekał w drzwiach. "Co zabrało ci tyle czasu?" Inni są już w busie." powiedział Louis, zamykając drzwi za nimi.


"Nie mogłem wszystkiego pomieścić w mojej walizce." Powiedział Niall, kiedy zostawili klucze w recepcji. Louis się uśmiechnąć. "Jesteś pewien, że masz wszystko? Wszyscy wiemy jaki jesteś." Powiedział. Skierowali się ku drzwiom wahadłowych, gdzie czekał tour bus, bo było słychać brzęczenie silnika. "Tak sądzę." Odpowiedział mu Niall, podając swoją walizkę kolesiowi, który spakował ją z innymi rzeczami.


"Nie. czekajcie!"


Nie mógł tego zostawić, bez względu na wszystko.


Jak błyskawica, pobiegł z powrotem do hotelu i na recepcję. "Zostawiłem coś w moim pokoju!" krzyknął. Blondynka z recepcji przytaknęła wyciągając czerwony lizak z jej ust. "W jakim pokoju byłeś?" Zapytała, powoli odwracając swoje krzesło,  patrząc na półkę z kluczami "Umm.. 56 tak sądzę."


Mruknęła do siebie kiedy popatrzyła na klucze. "Tak jakby się śpieszymy." Niall dodał. Blondynka spiorunowała go ponurym spojrzeniem przez zdjęciem klucza z haczyka. "Proszę. Nie zapomnij ich odnieść - " powiedziała, ale Niall pobiegł z potworem do pokoju zanim ona mogła skończyć.


"Pokój 53.. 54.." Nial biegał pomiędzy drzwiami, szukają właściwego pokoju. "55...56!" Jak oszalały otworzył drzwi, szybko spojrzał na zegarek zanim wskoczył do swojej sypialni. Jesteśmy spóźnieni. Bardzo spóźnieni.


Gdzie on je położył?


Niall desperacko zaczął przeszukiwać pokój, otwierać teczki i szaleńczo wyrzucać kartki. "Gdzie one są." mruknął. Nie mógł zostać już dłużej, ale przecież nie mógł wyjść bez nich. Nigdy nie mógłby tego zrobić Charlie. Nie skończył ich czytać. Robiąc inaczej zdradziłby ją.

To było zabawne, te poczucie lojalności jakie już czuł do tej dziewczyny. Nigdy przedtem jej nie spotkał, i dostawał wcześniej mnóstwo listów od fanów. Dlaczego ona była inna?


Podniósł poduszkę, odrzucając ją za ramie. Komplet dwudziestu jeden listów, schludnie owiniętych brązowym sznurkiem, spoczywał tam niewinnie.


W ułamku sekundy, Niall był za drzwiami i na recepcji, praktycznie rzucił klucze recepcjonistce., po czym wskoczył do busa z listami nadal schowanymi pod jego pachą. "Masz to?" powiedział Harry, drzwi się zamknęły a oni ruszyli w drogę.


"Yup" Odpowiedział Niall. Znów zostawili mu łóżko na górze, więc wspiął się uderzając głową w sufit. "Wiedziałem, że to ty czegoś zapomnisz." Harry odparł wesoło. "Co to było, tak przy okazji?


Niall szybko wsunął listy pod poduszkę. "Nic ważnego." Harry wzruszył ramionami. "W porządku.. Ale skoro to nie było aż tak ważne, to dlaczego -"

"Po prostu się zamknij, Harry. To nie twój interes." Liam powiedział, śmiejąc się. Niall uśmiechnął się wdzięcznie. Nie chciał gadać o listach. Ale chciał je przeczytać, wiec poczekał aż inni się rozproszą zanim wyciągnie je spod poduszki.


Powoli policzył które przeczył i odłożył je z powrotem w kolejności, otworzył kolejną kopertę, uważnie by nie wzbudzać uwagi innych.




Drogi  Niallu,


Dziś w szkole, bazgrałam w mojej szkolnej książce. Cała była w marchewkach i żółwiach i tego typu rzeczach, które lubicie, ale dziewczyny z mojej klasy francuskiej to zobaczyły. Zabrały ją i rozdarły, szydząc.


Nie płakałam. Czułam jakbym miała się rozpłakać, ale się nie rozpłakałam. Byłam dzielna.


Czy to sprawiłoby, że byłbyś dumny gdybyś to teraz czytał? Może nie? Nigdy Cię nie spotkałam, w każdym razie. Ale to co jest ważne to to, że ja czułam się dumna, czułam się dumna w środku. Nie płakałam przez nich, przez nikogo, może z wyjątkiem ciebie.



Okropne uczucie przepełniło Nialla, ogarnęło go jak mdłości. Nigdy nie mógł zrozumieć dlaczego dziewczyny płakały przez niego. A Charlie wyglądała na taką dzielną dziewczynę.


Jest taka dziewczyna imieniem Alice w mojej klasie historycznej. Jest ładna, z długimi brązowymi włosami i małymi piegami na grzbiecie nosa, oraz ona nosi okulary. Nigdy tak naprawdę nie gadałam z nią. Jest całkiem spokojna, oraz wygląda na typ osoby, która wolałaby unikać konfliktów.


Jeszcze kiedy dziewczyny śmiały się ze mnie, ona podeszła to nas. Powiedziała im by przestały, ku mojemu zdziwieniu. Jednak nie ku mojemu zaskoczeniu, one dalej się śmiały i nie przestawały. Ale potem ona podeszła do Fran, która jest tak jakby na czele grupki dziewczyn; i powiedziała jej jeszcze raz by przestała. Fran zaczęła się znów śmiać i powiedziała. "Co z tym zrobisz. czterooka?"


Tak więc Alice uderzyła ją w twarz.


To właśnie pokazało jak bardzo można mylić się co do kogoś, ponieważ nigdy w życiu nie myślałam, że Alice mogłaby to zrobić. Moje zdanie o niej zmieniło się w sekundę, ponieważ stała się kimś odważnym, zamiast nie wyróżniającej się dziewczyny z przodu klasy.


Cóż, to brzmi kiepsko. Ale po za tym, potem kiedy wszyscy uciekli, ona pozbierała moje rzeczy i oddała mi je. Musiałam wyglądać jak idiotka, zważając na to, że gapiłam się na nią jakby wyrosła jej dodatkowa para oczu. "Dzięki" w końcu wypaliłam. Ona po prostu się uśmiechnęła, poprawiła okulary ma nosie. "Jest dobrze. Zasłużyły na to." Po prostu powiedziała zanim wyszła z jej książkami.


Więc, to mi się dziś przytrafiło. Może mogłabym mieć teraz przyjaciółkę.


Oh, i znalazłam banknot 10funtowy na parkingu, kiedy wracałam ze szkoły. To było naprawdę super. Wiec, kupiłam sobie czekoladę i gazetę, może tylko dlatego, że byliście chłopaki na okładce a ja obecnie pracuję nad moją ścianą One Direction i tam był dołączony plakat czy dwa. Właściwie były tam trzy, na jednym z nich byleś ty. Powiesiłam go na ścianie nad moim łóżkiem.



Niall się uśmiechnął. Ona była słodka i całkiem miła.


Ruby myśli że to dziwne, że mam zdjęcia chłopaków, których nigdy nie spotkałam porozwieszane na moich ścianach. Chociaż kiedy zapytałam ją który jej jest ulubieńcem, wskazała na Liama.


Ona lubi podskakiwać do waszego albumu, chociaż musimy mieć ściszony głos albo wpadniemy w kłopoty. Właśnie teraz go słucham, kiedy piszę ten list. Właśnie skończyło się One Thing.


Teraz leci More Than This. Przysięgam na Boga, za każdym razem, kiedy słyszę tę piosenkę, ona sprawia, że płaczę. To jest zbyt piękne i potem twoja solówka..


To jest niesamowite, naprawdę jest. Kurczę, rozpłakałam się teraz. Przepraszam jeśli pismo będzie całe rozmazane. Mam syndrom obsesji na One Direction. Albo powinnam powiedzieć One Direction Infection? :)


Ruby znowu przyszła, pyta się dlaczego płaczę. Zachowuje się jakby miała tysiąc lat choć jest tylko maluchem. Ruby nie zostanie tutaj długo. Umieszczą ją w rodzinie zastępczej i będzie żyła z idealną rodziną i prawdopodobnie całkowicie o mnie zapomni.


Marzę by mieć młodszą siostrę. Albo możne jedną starsza, taką która okładałaby moje włosy i odbierała po szkole. Prawdziwą siostrę. Jestem tak jakby zazdrosna o Louisa i jego wszystkie siostry, ponieważ co najmniej jedna z nich opiekowała by się mną, czyż nie?


Wcześniej zdałam sobie sprawę, że jeśli kiedykolwiek to przeczytasz, tak naprawdę nic o mnie nie wiesz, wiec teraz trochę faktów.


Moje prawdziwe imię to Charlotte, ale większość ludzi nazywa mnie Lottie albo Charlie. Mam 15 lat i mieszkam w DayBridge Childen's Care Home*. Moim ulubionym kolorem jest szary. Nie taki ciemno szary, ale bardziej jak srebrny. Lubie kolor nieba w pochmurny dzień. Moim ulubionym jedzeniem jest Jammy Dodgers.**


Moi rodzice... Nie będę jeszcze pisać o moich rodzicach. O Elizie tak samo. Może innym razem.


Myślę, że nie mam nic więcej do napisania, więc kończę na tym. Pamiętaj Niall, kocham cię bardzo. Nawet jeśli tego nigdy nie przeczytasz.


Dużo miłości,


Charlie ♥





"Niall, co to?"


Nial praktycznie wyskoczył ze swojej skóry upuszczając natychmiast list. Harry spoglądał się na niego z łóżka naprzeciwko, jego laptop był na jego kolanach. "To? Oj, to tylko.. list od fana." Niall próbować to powiedzieć normalnym głosem, ale to zabrzmiało jakby został złapany na gorącym uczynku. Harry zmarszczył brwi "Okej. Dziwnie wyglądałeś czytają ten list."


"Dziwnie? Co masz na myśli?" Zapytał się Niall.


"Cóż, wyglądałeś... Smutno.. Jakbyś miał się rozpłakać."


Teraz to Niall zmarszczył brwi. Smutny? Dlaczego był smutny? Oh tak, wyglądało na to, że Charlie miała naprawdę okropne życie, ale dlaczego on miałby czuć się smutny?


Jeszcze zanim zadał sobie to pytanie, wiedział dlaczego jest smutny. Okropne uczucie w dołku jego żołądka ciągle było, jakby coś strasznego się zdarzyło i nie wiedział dlaczego. Był też ból w jego sercu, jakby ktoś tam był i już go nie było. To nie mogłaby być Charlie, albo mogła?? On nawet nie znał tej dziewczyny. A ona czuła się dobrze, prawda?


Ale z jakiś powodów, Niall czuł, że nie miała się dobrze. W każdym razie nie teraz. Jeszcze nie wiedział dlaczego się tak czuje.


Wówczas zrozumiał.


Przestała pisać.






* children's care come - to taki dom dziecka :)

** Jammy Dodgers - kruche ciasteczka z nadzieniem malinowym



___________________________________________________________________________
To mamy kolejny list za sobą. :)
Przepraszam za wszystkie błędy, ale po po 12h pracy mój mózg już nie funkcjonuje haha xD I przepraszam, że dopiero dzisiaj dodałam rozdział, ale miałam zakręcony tydzień, remont, praca no i oczywiście THIS IS US :D omnomnom *-* Teraz tylko czekać na DVD no i na nową płytę i oczywiście na ogłoszenie upragnionych(ej) dat(y) koncertu w Polsce.. hah 
buziaczki ♥

PS. Życzę wam by ten rok szkolny minął równie szybko jak wakacje xP

W ogóle mamy prawie 1000 odwiedzeń (WOW aż brak mi słów.. ilysm ♥) a zaledwie parę komentarzy :( Więc prosimy was, jeśli czytacie to komentujcie :) <33

niedziela, 25 sierpnia 2013

Two Letters to Niall

Niall skoczył na swoje hotelowe łóżko, wyczerpany. Ziewnął, rozciągnął się gdy usłyszał jak coś trzaska. O tak. Listy. Dwadzieścia z nich, dalej tam są, leżą pod poduszką. Powoli, żeby nikogo nie obudzić - ściany w tym hotelu były mogły również być zrobione z papieru - otworzył drugi list i zaczął czytać, mrużąc oczy aby widzieć w ciemności


Drogi Niallu,

Za każdym razem kiedy zasypiam szepczę Ci dobranoc

Sama nawet nie wiem dlaczego. Ale robię to od początku i może pomaga mi to kiedy nadchodzą koszmary. Jade powiedziała mi że wkrótce odejdą, że pewnego dnia będę mogła spojrzeć na moją przeszłość bez świrowania. Ale jest coraz gorzej. Każdej nocy.

Dlaczego Ci to mówię?

Sama naprawdę nie wiem. Trzymam te wspomnienia tak długo, że to boli gdy o nich rozmawiam, a nawet myślę. Więc napiszę je tutaj. Nie powiem Ci wszystkiego. Ale może troszkę nie zaszkodzi, aby opowiedzieć Ci o mnie, i tylko o mnie. Pamiętam gdy byłam młodsza, mój tata zabierał mnie do parku. Nie moją mamę, nie Elizę. Tylko mnie. To była ulga w ucieczce od tego wszystkiego, pozwolić mojemu tacie bujać mnie na huśtawkach i wtedy rzeczywiście chodziło tylko o mnie, chociaż raz. Nie o Elizę, ponieważ o nią zazwyczaj chodziło, i nigdy się to nie zmieni.

Albo tak myślałam.


Niall skrzywił się. Nie rozumiał. Kim jest Eliza? Jej siostrą? Przysunął papier bliżej do jego twarzy, próbując rozczytać słowa w gasnącym świetle.


Próbowałam wszystkiego żeby koszmary odeszły, ale nic nie działa. Nie raz w ciągu ostatniego miesiąca miałam nieprzespane noce. Malutka Ruby dała mi jedną ze swoich plastikowych lalek, z niebieską sukienką, czarnym warkoczem i malowanymi jak niebo oczami. Aby mnie chronić, powiedziała. Musiałam schować ją w mojej szafie, bo przypominała mi o zbyt wielu rzeczach z przeszłości, rzeczy których nie chcę przypominać. Jest ona jedyną poza Jade, moją pracowniczką socjalną, która wie że mam koszmary, i to dlatego że ma pokój obok mojego, więc słyszy moje krzyki.

O Boże, to brzmi patologicznie. Powinnam się zamknąć. Może poskreślam trochę. A może nie muszę, skoro to jest pamiętnik w mojej głowie. Wiem, że nie przeczytasz tego, więc będę kontynuowała pisanie, wylewając swoje życie i uczucia na tą stronie. Właściwie, walić to. Nie mam zamiaru nigdy, ale to nigdy, wracać do tego co się wydarzyło w przeszłości.

Widziałam Cie dzisiaj, w telewizji, w jakimś wywiadzie. Miałam tak jakby atak paniki. Ale potem musiałam go wyłączyć, bo Jenna chciała oglądać Hollyoaks. Buuuu 


Wbrew sobie, Niall się uśmiechnął. Nawet teraz, po tak długim czasie, to było dziwne, wiedzieć jak dużą on i chłopcy są częścią życia ludzi, rzeczą codzienną, ważną. Był tylko Niallem z małego miasta w Irlandii. To wciąż dziwne wiedzieć że jest się znanym na całym świecie.


Kocham twoje wywiady! Wy chłopcy jesteście przezabawni. Jednak wciąż tęsknię za wami na schodach, jak wtedy, gdy Louis zaczął was karmić solą i słoną herbatą, albo kiedy wszyscy mieliście ubrane onesies*. Dziewczyny ze szkoły miały onesie sleepover**. Widziałam zdjęcia na facebooku. Wyglądało zabawnie. 

Zamierzam przestać teraz pisać ponieważ jest w pół do 12  a mam egzamin jutro. W każdym razie prawdopodobnie go zawalę, ponieważ nie jestem jednym z najmądrzejszych ludzi, ale nie chcę żeby było jeszcze gorzej.

Dobranoc.

Dużo miłości,

Charlie ♥


Zauważył sposób w jaki ona zawsze podpisuje małe serce obok jej imienia, tak jakby mówiąc "Dużo miłości" wciąż nie pokazywało, jak bardzo go kocha. Albo może rozważył to, że tak właśnie podpisywała swoje imię. Może z przyzwyczajenia.

Niall zaczął już poznawać Charlie.

Charlie. To skrót od Charlotte? Obrócił kopertę w swoich dłoniach, szukając adresu aby mógł na niego odpowiedzieć jak skończy czytać. Ale nie mógł znaleźć żadnego, tylko adres dla fanów i data kiedy go napisała. Chwila. Był w hotelu, więc jakim cudem te listy się tutaj dostały?

Kto je dostarczył? Ludzie od posyłek nie dostarczają takich rzeczy do pokoi hotelowych. Dlaczego nie wysłano ich tam gdzie powinny być dostarczone, do Management'u, gdzie wysłaliby jej automatyczną odpowiedź?

Jak ta osoba mogła wiedzieć, gdzie on był? Dlaczego mieliby celowo zjeżdżać ze swojej trasy, aby mu to dostarczyć, wiedząc, że w przeciwnym razie Charlie nie dostałaby prawdziwej odpowiedzi.

Ale jeśli właśnie odpowiedź na listy była tym czego chcieli, to dlaczego nie ma adresu na odpowiedź ?

Niall'a zaczęła boleć głowa, i zdał sobie sprawę że siedzi tu od dłuższego czasu, rozmyślając o różnych rzeczach. Pytania pływały w jego głowie, więc włożył list z powrotem do koperty, schował go pod poduszką z innymi listami, i zasnął.

Resztę może przeczytać jutro
__________________________________________________________

* onesie - jednoczęściowa piżama w która może jednocześnie służyć za ubiór codzienny
** onesie sleepover - 'piżama party' na których jest się ubranym w onesie 

No więc jest i drugi list :) mam nadzieję że nie porobiłam błędów a rozdział wam się spodobał <3
A i bardzo chciałybyśmy was prosić o zaobserwowanie naszego bloga :)

wtorek, 13 sierpnia 2013

One Letter to Niall

Drogi Niallu,


Wiem, że prawdopodobnie nigdy tego nie przeczytasz. I wiem, że to prawdopodobnie nie będzie się różniło od tego co już każda inna dziewczyna kiedyś Ci powiedziała. Ale myślę, że to da mi kogoś do pogadania.


Kocham Cię. Kocham sposób w jaki się uśmiechasz, mówisz, śmiejesz się. Kocham jak absolutnie w każdej rzeczy znajdujesz coś zabawnego, i uwielbiam, że gdy się uśmiechasz, to szerzy się w twoich oczach. To sprawia, że one błyszczą. Kocham fakt, że nie boisz się pokazywać swoich emocji, nie boisz się płakać, albo po prostu śmiać się ze wszystkiego. Kocham, że jesteś taki słodki, miły i opiekuńczy. Kocham twój śliczny irlandzki akcent.


Spędzam godziny, po prostu leżąc w łóżku w nocy i marzę, o tym bym mogła cię spotkać. Ale wtedy nie wiedziałabym co powiedzieć, wiesz? Znając mnie, prawdopodobnie stałabym tam wyglądając głupkowato. Ponieważ jestem idiotką. Dziewczyny w szkole mówią, że przeprowadziłyby z tobą miłą rozmowę, i gdyby tak było, może puściłyby Ci oczko albo przerzuciłyby sobie włosy przez ramię i wtedy mógłbyś się od razu w nich zakochać.


Ale one mówią dużo rzeczy.


Czasami, kiedy czuję się źle, włączam Stand Up, i to sprawia, że czuję się dużo lepiej. To dziwne jak piosenka może zmienić twoje samopoczucie ze smutnego na szczęśliwy. To jest to co kocham w muzyce. Wasze piosenki sprawią, że czuję się lepiej, sprawiają, że czuję się, nie wiem, żywa. Nie, szczęśliwa, że żyję. Marzę, bym mogła pójść na jeden z waszych koncertów.


Marzę, by miała z kim pójść.


Naprawdę nie wiem dlaczego to piszę, ponieważ nigdy tego nie przeczytasz. Ale skoro to teraz napisałam, to mogę Ci to także wysłać, huh?


Tak czy inaczej, Jade woła mnie na obiad. Muszę teraz skończyć pisać.


Może napiszę znowu. Albo może nie. Po prostu zobaczymy.



Dużo miłości,


Charlie ♥




Niall odłożył list, zmieszany, jednak wzruszony jednocześnie.


Była mała data z tyłu koperty; 5 Grudnia 2011.
Prawie rok temu. To było dziwne. Dlaczego to dotarło tak późno. Dlaczego to nie przyszło z innymi listami od fanów. Dlaczego jest tak, że 20 różnych listów przyszło jednocześnie w paczce z tym? Jak to choćby dostarczono do hotelu?


Ale nawet kiedy to czytał, coś sprawiło, że poczuł ciepło w środku. Kochał dostać maile od fanów, szczególnie takie jak ten. Popatrzył na resztę listów, każdy z nich tym samym troszkę niechlujnym pismem, z tym samym znaczkiem na list ekspresowy, tą samą kopertą. Wszystkie z nich miały daty z tyłu i najwyraźniej wziął ten pierwszy przez szczęście.


"Niall?"


Niall podskoczył i odrzucił szybko listy. Liam stał w drzwiach hotelowych, ze zdziwionym miną "Samochód już jest. Idziesz?"


Niall przytaknął szybko "Pewnie. Zaraz tam będę" powiedział. Liam uśmiechnął się, wsunął ręce do kieszeni i odmaszerował. Patrząc na 21 listów, które teraz były porozrzucane po białym miękkim dywanie, Niall westchnął. Dlaczego tak podskoczył? To były tylko listy od fanów. To nic złego w czytaniu tego, prawda?


Ale kiedy pozbierał listy i ułożył je w kolejności od najstarszej, zrozumiał dlaczego podskoczył. Wyglądało na to, że dziewczyna, Charlie, otworzyła swoje serce w tych listach. I były one przeznaczone tylko dla oczu Nialla.


Więc zamiast zostawić listy na blacie, gdzie ktoś może je znaleźć wsadził je pod jego poduszkę. Oczywiście, on wiedział, ale śpieszył się i chłopaki czekali na niego i nie miał czasu by znaleźć lepsze miejsce na schowanie. Zabrał swoje klucze z pokoju i skierował się ku drzwiom, myśląc o listach od dziewczyny, której nie znał, o listach które wydawały się poruszyć jego serce w środku, takie które przeczytałby, kiedy wróci do domu..


Nie mógł się tego doczekać.






_______________________________________________________

No to pierwszy list mamy za sobą :)
Na samym początku, chcę zaznaczyć, że jest to moje jak i Oli pierwsze tłumaczenie, więc za wszelkie błędy przepraszamy.. Jesteśmy otwarte na jakieś uwagi, albo coś w tym stylu.. Ale obiecamy was, że postaramy się jak najbardziej potrafimy (:

Jeśli chcecie być informowani piszcie tutaj w komentarzach albo w zakładce "Informowani" bądź na naszych twitterach :) (Kasia , Ola

buziaczki ♥

środa, 7 sierpnia 2013

Wstęp

Niall pewnego dnia w swoim hotelowym pokoju znajduje paczkę 21 listów od dziewczyny, która otworzyła przed nim swoje serce, dziewczyny która umierała w środku i próbowała znów się pozbierać. Odkąd Niall zaczął czytać, a listy zaczęły się kończyć, odnalazł siebie i pokochał tą dziewczynę wiedząc przez cały czas, że pewnego dnia przestanie czytać...
Bo ona przestała pisać...

To opowiadanie nie jest nasze - to jest tłumaczenie :)
Oryginał Opowiadania
Twitter Autorki

Jeżeli chcesz być informowany to napisz swoją nazwę w zakładce "Informowani" albo w komentarzu pod najnowszym rozdziałem ;)