niedziela, 9 lutego 2014

Sixteen Letters To Niall

Niepokój, zaczął się powoli. 


Na początku tak było tylko na wywiadach; chęć wstania i wyjścia, irytacja, uczucie bycia w nie swoim ciele. Ale potem zaczęło się to dziać wszędzie. Podczas wypadów ze znajomymi, na scenie, kiedy był sam w nocy w łóżku. Nie mógł spać, czuł się jak obcy gdziekolwiek się udał.


Więc czytał w kółko listy. Musi kontynuować czytanie, powiedział sobie, kiedy ukrył się w swoim łóżku piętrowym, w przeciwnym razie zwariuje. Za daleko by teraz zawrócić, pomyślał zanim zaakceptował słowa, przełknął je, został całkowicie złapany przez dziewczyną, którą mógłby mieć.



Drogi Niallu,


Nie pisałam do ciebie od prawie trzech miesięcy. Przepraszam za to. Wiem, że nie czytasz, ale i tak, czuje się jakbym w jakiś sposób cię zdradziła. Więc jestem tutaj. Naprawdę nie wiem gdzie zacząć, jak sprawić byś zrozumiał jak bardzo życie się pogorszyło od czasu kiedy ostatnio do ciebie pisałam.


„Nie.” Powiedział cicho. Nie mogło się pogorszyć. Jak to? Nie było nic na świecie, co mogłoby się w ogóle zdarzyć by sprawić, że ta dziewczyna załamie się bardziej, chyba.


Myślę, że zacznę od tego; Obecnie piszę ten list z tyłu mojej książki z matematyki, siedząc pośrodku szkolnego boiska. Jest czwarta lekcja; nie jestem na matematyce, oczywiście – gdzie powinna być. Nie jestem na matematyce, ponieważ oni tam są. Nie jestem tam ponieważ kurwa, naprawdę nie przejmuję się więcej czymś tak głupim jak trygonometria. Słyszysz mnie? Mam to kurwa gdzieś.


Może później, później kiedy wszystkie dzwonki zadzwonią i pojadę do domu tym zanieczyszczonym, pół oświetlonym autobusem, szkoła zadzwoni do domu i ktoś na mnie nakrzyczy. Ponieważ oczywiście to była moja wina, oczywiście, że była bo wpadłam w złe towarzystwo czy coś. Oczywiście powodem dla którego nie byłam na matematyce albo chemii był taki, że wolałam być z ludźmi na zewnątrz, kiedy naprawdę to przez ludzi w środku jestem tutaj na zewnątrz.


Nie chcę – Nie mogę


Słowa się urwały, kiedyś eleganckie pismo teraz drżące i zamazane. Plamy atramentu na kartce w kratkę, echa bólu. Niall wziął głęboki oddech.


Zacznę od początku. Trzy miesiące temu, napisałam ci i powiedziałam, że Alice, jedna z niewielu prawdziwych przyjaciół jakich miałam, dziwnie się zachowywała. Pamiętasz?


Więc, okazuje się, że Alice wyjeżdża. Wyjechała. Już wyjechała, co zgaduje jest ostatnim gwoździem do trumny, które życie wbijało mi cały czas. Przeprowadziła się do Newcastle, Niall. To setki mil ode mnie. Pewnie mam na myśli, że piszemy smsy i emaile i tym podobne, ale nie widziałam jej od dwóch i pół miesiąca. Nie ma jej tutaj, tutaj na lekcjach, nie ma jej tutaj by sprawiła, że będę się śmiała i pokazywała mi głupie zdjęcia jej i jej kota. Nie ma jej tutaj by mnie obronić, nie ma jej tutaj i ja ciągle jestem i słyszysz to? Słyszysz to, Niall? Ponieważ jestem znowu sama, i naprawdę, powinnam wiedzieć.


Fran i jej ekipa zostawiały mnie w spokoju kiedy byłam z Alice – szczególnie po tym jak ona uderzyła ją w twarz – ale teraz. Teraz jestem sama, jest gorzej niż kiedykolwiek. I zawsze widzisz te plakaty i reklamy o znęcaniu się mówiące, że powinieneś komuś powiedzieć, ale nigdy nie wspomnieli, co oni zrobią jak już im powiesz. Szkoły nie mają żadnych sposobów, jak to powstrzymać. Oni po prostu zakładają, że ostre pouczenie obu stron zatrzyma cokolwiek się dzieje.


Ale przyznając się, że jesteś nękany – to tak jak przyznanie się, że zostałeś pokonany. Proszenie o pomoc, to słabość.


„Nie jest,” Niall szepnął. „Jesteś najsilniejszą osobą jaką kiedykolwiek znałem.”


Zdałam sobie sprawę bardzo dawno temu, że proszenie o pomoc nigdzie cie nie zaprowadzi. Ludziom po prostu nie zależy. I myślę, że to jest mój problem. Zawsze oczekiwałam, że ludziom będzie zależało, wysłuchają mnie i rzeczywiście zrozumieją, że mój świat się zawalił.


Nie przejęli się, jeśli się zastanawiasz. Nigdy, i teraz myślę, że też powinnam przestać się przejmować. (Może w ten sposób to przestanie boleć tak mocno. Wszystko czego próbowałam zawiodło.) Troszczenie się tylko odbije się na ciebie w przyszłości. Blake troszczył się o mnie – ja troszczyłam się o niego, a teraz on nie żyje.


Opowiem Ci o nim, teraz, dobrze? Nie mówiłam o nim nikomu, naprawdę, żadnemu z moich psychologów, albo Alice, albo Jade, albo komukolwiek.


To było pełne szacunku, ilość zaufania jaką w nim pokładała. Straciła wszystko a jednak wciąż jeszcze miała tą ślepą wiarę, tą bezwarunkową miłość, której Niall tak naprawdę nigdy nie rozumiał gdy chodziło o dziewczyny, które chciały się mu przypodobać. Jak możesz pokochać kogoś, kogo nigdy nie spotkałeś?


Zauważył, że teraz to rozumie.


Blake nie naprawił mnie, powinieneś to wiedzieć. Nie zapełnił dziury, którą kiedyś wypełniała moja rodzina, nie pozbył się jej. Ale w tym samym czasie, sprawiał, że wierzyłam, że było czegoś więcej w tym świecie, że zostało więcej dla mnie. I chociaż wciąż byłam smutna, i w nocy leżałam z otwartymi oczami w łóżku i zapominałam jak się oddycha, jak się czuje, w tych dniach on mnie uszczęśliwiał. Uśmiechałam się, z nim. 


To było półtora miesiąca po tym jak moja siostra umarła, cichej nocy, kiedy Blake pocałował mnie po raz pierwszy. W moim pokoju – oglądaliśmy Shreka. Tydzień później dowiedziałam się, że nabawił się pierwotnego guza mózgu, który ostatecznie może odebrać mu życie.


Być może to był najgorszy sposób w jaki się dowiedziałam. W tym samym czasie była zła, bardzo zła, na niego, że mi nie powiedział. Myślę, że teraz to rozumie – próbował mnie chronić.


Umówiliśmy się przed Queen's Hospital, mieliśmy złapać autobus do miasta, pójść zobaczyć film. Czy coś takiego. Stał przy podjeździe dla karetek, i uśmiechał się do mnie kiedy szłam. Był to zmęczony, senny uśmiech, powiedział mi wcześniej, że ma problemy ze snem w domu i to przez to jest taki zmęczony tak często. Mogę sobie to przypomnieć – właśnie teraz, w mojej głowie. Nie sądzę, by kiedykolwiek mogłabym zapomnieć uśmiech Blake'a.


Dostrzegłam go, i od razu wiedziałam, że coś jest nie tak. To było w jego oczach. Zawsze miał takie spokojne oczy, dziś jednak były ruchliwe, drżące. Jakby na niczym nie mógł się skupić. Myślę, że wypowiedziałam jego imię kilka razy, próbując skupić jego uwagę.


I potem upadł na ziemię, mając drgawki.


Nigdy wcześniej nie widziałam nikogo kto dostał takiego ataku – Eliza uciekła przed tym specyficznym symptomem – i to była jedna z najstraszniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek doświadczyłam. Ogarnął mnie ten przerażający, oślepiający strach, że znów kogoś stracę, zanim pielęgniarki rzuciły się do nas, doświadczyłam nieskończenie wielu momentów. Takich jak, że on zostanie mi zabrany, i to była moja wina.


Zabrali go, kiedy przestał. Podnieśli go na łóżko. Był świadomy, i pamiętam wyraz jego twarzy kiedy złapał ze mną wzrok. Szok. Nie pamiętał co się stało, ale wiedział.


Ja nie wiedziałam – nie rozumiałam. Pytałam jedną z pielęgniarek; „Coś nie tak z nim? Co się stało?”. Raz po raz „Proszę, musisz mi powiedzieć.”


Spojrzała na mnie. „Oh, kochanie,” Powiedziała. „Tak mi przykro.”


I wtedy wiedziałam. Znów to zrobiłam, wrobiłam się w utratę kogoś. Robię to za każdym razem.


Nie wiem co bym zrobiła, gdybym straciła ciebie.


 Dużo miłości,


Charlie ♥ 



Ale ja ciągle tutaj jestem.” Niall powiedział wściekle, dłonie zaciskały się na papierze. Desperacja wypełniła jego głos, gorzkie łzy w kącikach jego oczu. „Ciągle tu jestem, dlaczego nie możesz tego dostrzec?” 


Ale nie było cię wtedy, głos wyszeptał pośród cieni. Nie wtedy kiedy cię potrzebowała.



_________________________________________________________________
Na początku przepraszam, że tak długo ale ostatnio wkręciłam się w 2 seriale – The Originals i Reign > które wam gorąco polecam – no i tak miałam niezłe maratony w pracy i tak jakoś wyszło haha

To był najgorszy (jak dla mnie) rozdział jaki dotychczas został napisany..I też ciężko mi się tłumaczyło, więc może tutaj tej przez to takie opóźnienie. Pamiętam jak czytałam go w nocy i normalnie potem siedziałam chyba z 10 min na łóżku i nie mogłam dość do siebie.. A przy czytaniu się popłakałam. Nie wiem czemu, może nie jest taki straszny, i wiem, że będą co raz gorsze (a może i nie), ale właśnie w tym momencie uświadomiłam sobie, że ona naprawdę będzie chciała ze sobą skończyć.. Albo coś skończyć w swoim dotychczasowym życiu, zakończyć jakiś etap, rozpocząć coś od początku. Będzie żyć. Musi...!
 

A więc jesteśmy na bieżąco teraz z tłumaczeniem.. Pytanie kiedy Georgia doda nowy rozdział.. Nie wiem, nie mam pojęcia. Ten dodała bodajże 3 tygodnie temu.. Poprzedni? Cóż jakoś w połowie/końcu października, poprzedni kilka tygodni wcześniej.. Odstępy są różne.. Najdłuższa chyba trwała 4 miesiące czy jakoś tak.. ;/ Więc naprawdę nie wiem kiedy będzie następny.. Ale jeśli tylko się pojawi nowy, to do kilku dni go tutaj wstawię, więc nie bójcie się..

To do kiedyś tam hih ♥

kocham was xx 

38 komentarzy:

  1. jeden z najlepszyvh blogow jakie czytałam ! :) Piekna opowiesc i nie moge doczekac sie co dalej! Czy niall ja znajdzie? Czy ina zyja? Czy moze nie... Ohh... No czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż wiem jakie będzie zakończenie (koleżanka napisała do autorki) to i tak boję się jak to czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, nie mogę się doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Charlie musi żyć! Niall'owi na niej zależy! Też mam złe przeczucia, że Niall pojedzie do tego domu dziecka i będzie szukał informacji na jej temat i w ogóle, ale cały czas wmawiam sobie, że ona będzie żyć! Bo musi!

    OdpowiedzUsuń
  5. wiedziałam, że Alice wyjeżdża ;c buuuuuuu
    rozdział taki .... straszny? nie wiem jak to nazwać.....
    Mam nadzieję, że Charlie będzie cała i zdrowa, jak ją Niall znajdzie.
    Poprawka- MUSI być żywa ....
    Czekam na kolejne @TruskawkaaxD ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę się doczekać następnego. Naprawde umiesz pisać... <3

    OdpowiedzUsuń
  7. czekam na kolejny ♥
    jezuu kocham to ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. masakra!!!! To jest w 10000000% najlepszy blog jaki czytałam!!! Jest piękny! I pełen emocji... Po prostu perfekcja. Per-fect! Kocham to!!! Ale co teraz zrobisz? Narazie jest 16 rozdziałów, prawda? Będziesz czekać na następne? Okej, pozdrawiam! Kocham cię i powodzenia!!!! @MrsStylinsson

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepszy blog az sie poplakalam :') @Mzyk_Real

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten list jest piękny. Chyba mój ulubiony.. Oh Charlie musisz zyć

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże,jeden z cudowniejszych rozdziałow. Też sie popłakałam,jej życie to pasmo nieszczęść,jest w tym samotna i naprawdę ciesze sie,ze pisze te cholerne listy do Nialla,bo przynajmniej ma z kimś jako taki kontakt.
    Tak bardzo chcę,aby ona wciąż żyła na końu i Niall mógł ją wspierać :')
    Do następnego,oby jak najszybciej :) ♡
    Syl xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny rozdzial. @mysweetiejade
    PS. Zmienilam nazwe z @Naataalina !
    Mozesz mnie dalej informowac ??

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  14. TO NAJLEPSZE FANFICTION, JAKIE W ŻYCIU CZYTAŁAM! Serio, to jest świetne. Natrafiłam na to przypadkowo o 3 w nocy i nie mogłam się oderwać, więc czytałam do 5 rano i skończyłam tutaj... Ogólnie świetna historia, bardzo życiowa, mimo, że wydaje się taka prosta. Nie wiem, jakie będzie zakończenie, ale mam nadzieję, że szczęśliwie. Martwię się o Charlie :( I boję się, czy Niall ją znajdzie. Oby tak, bo inaczej moje życie straci sens xD
    Ten rozdział jest jednym ze smutniejszych, aż sama miałam łzy w oczach, kiedy go czytałam. Całe ff powoduje u mnie ciarki.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział, dziękuję, że to tłumaczysz, jesteś świetna :) x x
    @Potterhead5evr

    OdpowiedzUsuń
  15. jeeeeeeeeeej <3
    jesteś najlepsza , przypadkowo znalazłam ale nie moge się oderwać !!!!
    pisz pisz pisz pisz <3
    błagam dodaj szybko kolejny <333 *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko, okej... nie wiem od czego zacząć, bo jakieś 15 minut próbuje się uspokoić i przestać płakać.
    Więc tak, Mhm moze na początek to: UWIELBIAM CIĘ DZIEWCZYNO! Za to, że to tlumaczysz, za to, że poświęcasz swój czas, aby to zrobić i za to, że to jest takie piękne...
    Już dawno ktoś polecał mi to opowiadanie, ale ja nie miałam czasu i mówili mi też, że jest bardzo smutne, a że miałam nieciekawy okres - to nie mogłam przeczytać:( i bardzo, bardzo żałuję!
    Ale kiedy wczoraj znowu na to trafiłam to nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam czytać i tak strasznie mnie to wkręciło, że doszłam do tego listu i jestem pod wrażeniem tego wszystkiego.
    Tego, że Charlie tyle przeżyła, a wciąż ma tą nadzieję, że Niall przeczyta te listy ( co się stało ♥ ).
    Straciła wszystkich bliskich i nawet nie wie, że Niall to wszystko czyta, że się o nią martwi, że jest mu smutno, że chciałby ją znaleźć i że chyba się w niej zakochał. I to jest takie piękne, a zarazem smutne, bo mam przeczucie, że coś złego się stało, że ona przestała pisać...:(
    Mam jednak nadzieję, że tak się nie stanie i że Niall ją znajdzie, a ona zasmakuje chodź trochę szczęścia u jego boku ♥

    Przepraszam, że się tak rozpisałam. Mam nadzieję, że kolejny rozdział pojawi się niebawem i że dalej będziesz tak cudownie tłumaczyła :*

    Zakochałam się w tej historii, kurde:c

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem skończoną fanką Harry'ego i jak czytam FF to tylko o nim, ale to o Niallu zmiotło mnie totalnie i jest jednym z najlepszych jakie czytałam. Naprawdę. Dziękuję Ci bardzo za to tłumaczenie! Kochana jesteś :) a samo opowiadanie zabija mnie od wewnątrz i nie wiem co ze sobą zrobić. Co będzie opisane w 21 liście? Boję się i czekam z niecierpliwością.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham to tłumaczenie! Nie mogę doczekać sie kolejnego listu, że aż chyba zaczną czytać po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę cię rozczarować, kochanie, autorka od miesiąca nic nie dodała.

      Usuń
  19. Wkręciłam się w tą historię totalnie. Nawet śnić mi się zaczeła. O.o Czekam z niecierpliwością na następny list. :3 Sądzę że Nialler ją odnajdzie. Napewno to zrobi. Wierzę w to. <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak ja się cieszę że trafiłam na tego bloga <3
    Nie mogę przestać płakać , szczerze to nie wiem dlaczego przecież ona nic sobie tutaj nie zrobiła , ale . No właśnie jest to ale . W tym rozdziale jest tak jakby jakaś magiczna moc , poprzednie rozdziały zasmucały , a przy tym nie da się nie rozpłakać , już nie mogę się doczekać następnego tłumaczenie mam wielką nadzieje że ona będzie żyła i Nialler ją znajdzie , powie jej że czytał te listy zna jej historię i ją nie zostawi , że ma go . Czytając te rozdziały cały czas słuchałam James Morrison - Broken Strings ft. Nelly Furtado gdy się skończyła włączałam jeszcze raz bo niesamowicie pasuje do tego opowiadania . Cieszę się że Niall po prosił o pomoc Liam'a w odnalezieniu jej , tylko trochę szkoda że nasz Daddy tylko zauważył zmianę u Niall'a . Gdy czytam tą historie , wydaję się dla mnie taka prawdziwa , jakby to nie było wymyślane tylko prawdziwe z serca , dzięki czemu jeszcze bardziej ta historia , staje się tak zwanym narkotykiem , którego chcesz więcej i nie chcesz , przerywać , ani jego końca . Troszkę się rozpisałam , jest to chyba mój najdłuższy komentarz jaki dałam kiedykolwiek na jakiegoś bloga .

    Mam jeszcze pytanie :
    Czy mogę przepisać te tłumaczenie twoje do zeszytu ? , Bo bardzo zależy mi mieć je przy sobie , oczywiście obiecuje że ono nigdzie się nie pojawi, nigdzie go nie opublikuje , to masz moje słowo . Mam nadzieje że mi odpowiesz <3
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajebiste XDD Bardzo wzruszające tłumaczenie ;_____;

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedy nowy? No błagam, dłużej nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ryczę... pochłonęłam wszystko.. Normalnie ryczę... On musi ja znaleźć.. Ona musi żyć :(
    Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  24. O rany, poplakałam się :(
    Rozdział jets piękny. Przedwczoraj zaczęłam czytać to fanfiction. Jest cudowne, takie inne.
    Czy była może jakaś informacja o tym czy to całkowita fikcja? Może autorka opisuje swoje uczucia...

    Oby jak najszybciej był następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  25. Boże nie mogę się doczekać następnego rozdziału! Prawie się popłakałam czytając to
    ;(

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej kiedy będzie 17? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. No właśnie wiesz już kiedy będzie następny rozdzial? to na bank najlepsze gd jakie czytałam, a uwiez mi czytałam wiele i żadne nie jest napisane tak.... prawdziwie? kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Przepiękne! Czekam na kolejny, a ten polecę mojej przyjaciółce Directionerce. Czekam na kolejny. Płaczę z tęsknoty! ;(

    OdpowiedzUsuń
  29. O matko! Genialne! Koleżanka mi poleciła te tłumaczenie, wysłała mi linka i właśnie na szybko przeczytałam wszystkie rozdziały!! I powiem, że zakochałam się w tej historii <33 To jest takie emocjonalne, takie.. takie.. nie mam słów cudo! Od dzisiaj jestem stałą czytelniczką :D Mam nadzieję, że Charlie żyje i że Niall się z nią spotka i w ogóle... matko! Kocham i czekam na next'a :*

    OdpowiedzUsuń
  30. ooooo autorka dodała nowy , nie moge sie doczekac az przetlumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeczytałam. dużo czasu mi to zajęło, ponieważ zaczęło się tak w miarę normalnie, z każdym rozdziałem ta historia staje się coraz smutniejsza, coraz bardziej wciąga i porusza. Nie można jej po prostu łyknąć.
    Pierwszy raz w życiu przeżyłam coś takiego czytając jakieś FF. Wiadomo, jeśli rozdział był smutny, to i ja byłam smutna, a moją największą tak głęboką reakcją było wzruszenie, gdzie chciało mi się płakać, ale tego nie robiłam.
    Za to tu... z każdym otwartym listem, byłam coraz mniej ogarnięta, przy piętnastym popłakiwałam trochę, a teraz ryczałam, jak małe dziecko. Naprawdę nie myślałam, że jakiekolwiek opowiadanie wzbudzi we mnie tego typu emocje.
    Musiałam sobie zrobić przerwę, bo zalałam się łzami.
    Ta historia jest taka życiowa, a zarazem nierealna. Tyle stracić...
    Jak myślę o Charlie, to sama mam chęć ją przytulić, tego też bym się po sobie nie spodziewała.
    Nie wiem dlaczego tak się wciągnęłam, chyba kojarzę Charlie z pewną osobą, ale to już inna, długa historia.

    Jeśli chodzi o to co będzie dalej, myślę, że główna bohaterka żyje, Niall ją odnajdzie, ale ona będzie trzymała go na dystans, bo w końcu każdego traci, a przecież go kocha. Będzie się bała, że kolejna osoba odejdzie i ją zostawi. Lepiej odrzucić, niż być zostawionym, choć to kwestia dyskusyjna. To naprawdę jest jak fatum, gdy zbyt wiele osób od nas odchodzi, z różnych powodów, w różnych okolicznościach, to każdej nowo poznanej osobie jest trudno się do nas zbliżyć. Tak będzie z Charlie i Niall'em, strach przed utratą siebie nie pozwoli im się zbliżyć. Tak mi się wydaje, ale zobaczymy. Pewnie się mylę.

    No i ja też pamiętałam, że Charlie podała w jednym liście dom dziecka, w którym mieszka, ale teraz mogę już sobie gadać ;)
    Czekam na kolejny rozdział, podczas którego będę musiała robić sobie dłuuugą przerwę na ryczenie :D
    @justynast456

    OdpowiedzUsuń
  32. WOW.
    Nie mam słów.
    CUdo cudo cudo
    I żałuję że to o NIallu bo z nim jakoś skupić się nie mogę, ale piszesz cudownie! Mogłabym poznać twoją opinię? Zależy mi na tym, poświęcisz mi trochę czasu?


    SZOK
    SZOK
    SZOK
    SZOK
    SZOK

    PRZECZYTAJ WAŻNE
    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej :3 Ta dziewczyna od której tłumaczysz tego bloga ... ona też tłumaczy .. bo znalazłam oryginalną stronę na której jest już napisane wszystkie 21 listów.... Tylko że tam jest po węgiersku ;xx tak pokazał Google Translate xd no cóż .. z tłumaczeniami się schodzi ;d Dobrego pisania !~Szybko tłumacz bo ten blog jest śwetny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  34. SUPER SUPER SUPER!
    Boże, nie wiem jakimi słowami mam opisać ten rozdział XD
    Z racji tego, że nie potrafię pisać długich komentarzy liczę na to, że słowo '' super '' mimo wszystko wywoła na twojej twarzy uśmiech i zmotywuje do dalszej pracy :D
    Miłych wakacji Buziaki :**



    ______________________________
    Wpadniesz do mnie? :D
    Jest dopiero pierwsze opowiadanie i sama chciałabym wiedzieć czy się do tego nadaje ;p
    SOOOŁ WBIJAJ http://polskieimaginyzonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń