piątek, 13 grudnia 2013

Ten Letters To Niall



www.youtube.com/watch?v=j8cADX87-2I < autorka dodała tą piosenką i napisała, że fajnie się jej słucha, kiedy czyta się ten rozdział.. :) Oczywiście to Ed..




Leje jak z cebra. Naprawdę, przysięgam na Boga, leje się jak z wiadra. Siła deszczu była tak silna, że to naprawdę bolało, i kiedy cały zespół zakończył bieg do tour busa z głównego budynku, Niall mógłby przysiąc, że deszcz przebije jego skórę, lodowe strzały spadające z nieba.. Jego koszulka była przemoczona, i cała piątka z nich strząsała krople na dywan w tour busie.


„Ja pierdole.” powiedział Harry, gapiąc się przez okno na schody parkingowe, które zaczynało zalewać. Zayn ściągnął swoją koszulkę sod off, rzucając ją na bok i zaczął wygrzebywać z szafki nową. „To jest jakaś groźna ulewa, stary.”


Niall przytaknął, szczękając zębami i przesiadł się na miejsce przy grzejniku. Trząsł się niekontrolowanie, i wcale to nie pomagało, zważając, że ciągle miał na sobie przemoczone ubrania, ale myśl o rozebraniu się kiedy było mu tak zimno, nie była dla niego zbyt zachwycająca.


„Chcesz gorącej czekolady, Niall?” głos Liama zabrzmiał donośnie przez autobus. Stał przy automacie do gorących napojów, którą mieli, pochylając się przyciskał przypadkowe przyciski.. Brązowooki chłopak obejrzał się za siebie, kiedy Niall nie odpowiedział. „Niall?”


Niall spuścił wzrok, niezdolny do spojrzenia na niego i pobiegł do swojego łóżka, rozbierając się tak szybko jak mógł i założył sweter. Był niespokojny. Liam odgrywał takiego bardzo zmartwionego o niego, i to sprawiło, że Irlandczyk się martwił, ponieważ jeśli Liam martwił się o niego, to wtedy to musi znaczyć, że on coś wiedział. Prawda? Niall nawet sam nie wiedział co się z nim ostatnio działo, ponieważ listy Charlie mieszały mu w głowie, i zawsze panikował, że ktoś się dowie.


Dowie się czego, nie wiedział. Dowie się o listach? Dowie się, że się zakochał w dziewczynie poprzez siłę jej słów? Ale on się w niej nie zakochał. Prawda?


Może to tylko jakiś instynkt w nim, który sprawiał, że chciał chronić niebieskooką dziewczynę, może to było coś innego. Wszystko, co wiedział to to, że kiedy zaszył się w jego łóżku – ignorując podniecone krzyki, kiedy piorun uderzał blisko – i otworzył ten dziesiąty list, poczuł się jakby znał Charlie lepiej niż znał kogokolwiek innego.





Drogi Niallu,



Pada.


Jest taki rodzaj deszczu który sprawia, że myślisz o nagłych powodziach i arce Noego, taki który sprawia, że chcesz wracać do łózka pod prześcieradło, gdzie jest ciągle ciepło, i bezpiecznie. To głośny i hałaśliwy deszcz, i jest to jeden z tych dni, kiedy wszyscy siadają dookoła grając w karty przy kominku i robią pikniki pod prowizorycznym namiotem zrobionym z koców i krzeseł. I być może, jeśli usłyszysz grzmot wszyscy będą odliczać, aż pojawi się błyskawica i będą się ekscytować, ponieważ pioruny są coraz bliżej za każdym razem. Co jest naprawdę głupie, ponieważ dlaczego miałbyś być podekscytowany tym, że błyska się coraz bliżej? Chyba powinieneś się bać?


Omal się nie roześmiał, to było takie absurdalne. Szanse na przeczytanie listu w takim samym czasie jaka jest obecna sytuacja pogodowa były praktycznie niemożliwe, i słowa Charlie łączą się z dziecinnym odliczaniem 'jeden, dwa, trzy' Liama, i okrzykom Louisa „wszyscy zostaniemy porażeni prądem!”. Prawie poczuł z nią więź, ponieważ padało, kiedy ona to pisała i pada, kiedy on to czyta. Co było głupie, zdał sobie sprawę, ale kto się przejmował?


Ale nie, szanse na uderzenie pioruna są jeden na milion. Coś takiego usłyszysz w wiadomościach albo gdzieś tam, i będziesz czuł się źle, ale jednocześnie odczujesz ulgę, ponieważ dzięki Bogu, to nie byłeś ty.


Niall stłumił śmiech. Miała rację, i nie ma potrzeby tego drążyć.


Całkiem jak rak, naprawdę. Nie spodziewasz się, że to będziesz ty. Nikt się nie spodziewa. Ale faktem jest, że ludzie chorują na raka każdego dnia i zawsze tak będzie, i chociaż to wiemy, ciągle żyjemy w błogiej nieświadomości. Tak jak ja żyłam. Jak żyła cała nasza rodzina, jak żyli nasi przyjaciele, bo co zrobiła Eliza, co mała, słodka blondwłosa Eliza zrobiła, aby na to zasłużyć?


Nie wiem. Myślałam, że to, prawdę mówiąc, była kara dla mnie, przez to jaką okropną byłam dla niej siostrą. Wiem, że to nie była kara, że nieważne co bym zrobiła, nigdy nie zatrzymałabym tego momentu, kiedy ją zdiagnozowali.


Aczkolwiek zdecydowanie obwiniam siebie za jej śmierć.


Umarła. Eliza umarła. Biedna Charlie, pomyślał Niał, ponieważ teraz to było jasne, chociaż dziewczyna tylko wspomniała o niej kilka razy, Eliza była jedną z tych ludzi, które były bliskie jej sercu.


Naprawdę, reakcja łańcuchowa.. Moje czyny spowodowały wypadek i ten wypadek doprowadził do jej śmierci. To było moje motto, tak jakby, pomimo miliona ludzi, tysiąca terapeutów, psychologów, pracowników socjalnych, wszyscy mówili tą samą rzecz. Nic nie jest twoją winą. Powtarzali to setki razy, to nie twoja wina, to nie twoja wina, nie jesteś winna za wszystko co się stało każdemu. Tak, to moja wina. I jestem winna. Wszystko to moja wina.


Nie. To nie może być twoja wina.


Zadałam sobie sprawę, że prawdopodobnie brzmię jak szukająca uwagi dziwka. Ale naprawdę nie, nie myślę, że wszystko jest moją winą. Przypuszczam, że to, co stało się z Blake'iem nie było moją winą, ale moją winą było niezdanie sobie wtedy z tego sprawy i trzymaniem się z dala, przed strachem ponownego stracenia kogoś.


Pamiętam bardzo wyraźnie dzień, w którym ją zdiagnozowali. Myślę, że miałam 7 lat, albo 8? Mieliśmy Elizę tylko jakoś od 2 lat, i mama mojej koleżanki Lucy była tą, która odebrała mnie ze szkoły, zamiast mojej własnej matki. Pamiętam, że nie chciała mi powiedzieć, co się dzieje, ale wyglądała jakby chciała mnie jak najszybciej odwieźć.


Mojej mamy nie było w domu. Był mój tata natomiast, i podniósł mnie i przytulił mnie naprawdę mocno, i wtedy powiedział mi, że jedziemy do szpitala. Nie powiedział mi dlaczego jedziemy do szpitala. Więc wtedy naprawdę zaczęłam się martwić, i pomyślałam, że coś ze mną było nie tak, a szpitale naprawdę, naprawdę cholernie mnie przerażają, tak przy okazji.


Oczywiście to nie ja byłam tą, która była chora. To była Eliza. Tego dnia zdiagnozowali u niej ostrą białaczkę promielocytarną.


Zmarła cztery lata później.


To jest pierwszy raz, kiedy komukolwiek powiedziałam o dniu, w którym została zdiagnozowana, w wieku dwóch i pół lat. I nawet mówię Ci to teraz, ponieważ nie przeczytasz tego. Albo może czytasz. Prawdopodobnie nie. Prawdopodobnie te listy leżą na dnie jakiegoś worka w magazynie wypełnionego milionami innych listów od dziewczyn, które powoli gniją.


Wow. To przygnębiające. Chyba teraz skończę pisać, ponieważ inaczej zrobię coś głupiego jak rozpłakanie się o to jak bardzo Cię kocham. A ja muszę przestać płakać przez ciebie, Niallu Jamesie Horanie. :P



Dużo miłości,


Charlie ♥




Odłożył list, słuchając deszczu uderzającego o dach busa. Walenie, raz po raz, i znienacka odgłos powalenia Liama na ziemie przez Louisa, ponieważ „gdzie była jego gorąca czekolada?”, Harry pytający się głośno gdzie była jego koszulka Ramones i automat do gorących napojów robiący „ding!”, wszystko rozpływało się w tym ciągłym waleniu deszczu.


„Tak mi przykro Charlie.” wyszeptał.





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Na początku napiszę wam, że to jest jeszcze mniej możliwe by zacząć tłumaczyć ten rozdział, kiedy  za oknem szaleje orkan (zaczęłam tłumaczyć jak Ksawery był w swoim żywiole - a u mnie, np. padał deszcz i była okropna burza - prawie w środku zimy co mnie bardzo dziwi xD) a kończyłam tłumaczyć parę dni temu, kiedy lało jak z cebra.. haha czuje się połączona zarówno jak z Niallem jak i z Charlie.. xD

Tak jak ostatnio kolejny list dodam w przeciagu 1,5/2 tygodni.. Chce sobie trochę potłumaczyćdo przodu, by szlo to prędzej i mieć już coś w zanadrzu jakby mi coś wyskoczyło ;)

A wiec Eliza umarła :( Jak myślicie, co mogło się wydarzyć, co zrobiła Charlie, że tak się obwinia o wszystko? I chyba najważniejsze czy Liam wie? I co zrobi Niall, kiedy zda sobie sprawę, że nie może się już wycofać, że jest już za późno i potrzebuje pomocy? No to do następnego :)

Buziaczki ♥

17 komentarzy:

  1. Cudowny rozdział, bardzo szkoda mi Charlie, że miała takie nieszczęśliwe życie. No i szkoda mi też Nialla, przywiązał się do obcej dziewczyny nie wiadomo kiedy i teraz Liam i reszta zespołu się o niego martwią....:(
    czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, jak ja to kocham <3 Każdy rozdział dostarcza tyle emocji, że to praktycznie niemożliwe. Give Me Love pasuje idealnie ;) Troche wydaje mi się, że ten list był krótszy niż reszta ;/ Naprawdę szkoda mi Charlie, ona obwinia siebie za śmierć Elizy, więc coś musi być na rzeczy. Ale jeszcze dodatkowo ta niepewność Niall'a co do niej. Sam nie jest pewny tego co czuje i sam dokładnie nie wie co się z nim dzieje i co czuje. I dodatkowo Liam. AH, coś mi się wydaje, że zacznie troche być wścipski i zacznie próbować dowiedzieć się co jest z Niall'em. Jestem mega ciekawa czy ktoś jeszcze zacznie się o niego martwić, i czy reszta chłopaków zacznie coś pedejrzewać. Ta niepewność mnie wykańcza xd
    [ wiem, że jestem głupia ale przez moment miałam taką rozkmine, że na końcu okaże się, że Charlie umarła albo coś. ]
    Jestem też ciekawa, czy on będzie chciał ją znaleść :D
    A tak wogóle to ile jest jak narazie rozdziałów? I co jaki czas autorka dodaje nowy? :)
    @claudiaxhoran

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację ten rozdział jest krótki, jeden z najkrótszych..
      Powiem Ci, że są 3 możliwe zakończenia: 1 gdzie Niall ją znajduje i ona żyje, 2 ona nie żyje i 3 nie znajduje ale mam ogromną nadzieję, że bd to 1
      a co do rozdziałów na chwilę obecną jest ich 15 a jeśli chodzi o dodawanie to trudno powiedzieć.. Wiem że między 11a 12była kilkumiesięczny odstęp, ale zdarzały się takie po 3tygodniach.. Na 16jakoś czekamy już od bodajże października jak dobrze pamiętam..

      Usuń
  3. Kocham<3 dziękuję za tłumaczenie! :) pozdrawiam- @MrsHopee

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominuję Cię do Liebster Awards! Więcej info tu-->http://take-me-home-tlumaczenie.blogspot.com/2013/12/liebster-awards-x4.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Dopiero dziś znalazłam to opowiadanie i jedyne co mogę powiedzieć to .. WOW *O* Bardzo mi się podoba, czekam na następne rozdziały ... <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominuję twojego bloga to Libsted Award Blog szczegóły tutaj, http://need-you-now-fanfiction.blogspot.com/2013/12/libster-award-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  7. kocham to <3 dziękuje za tłumaczenie tego, kocham cie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest najlepsze tłumaczenia jakie kiedykolwiek czytałam. Mam nadzieję, że wszystko się skończy się dobrze. Nie mogę doczekac się kolejnego listy. Czekam z niecierpliwością.
    Wesołych Świąt <3

    OdpowiedzUsuń
  9. omggggggggg! Uwielbiam twoje opowiadanie! Masz OGROMNY talent *-*
    W wolnym czasie zapraszam na mój blog: http://story--of-my--life.blogspot.com/ i na blog mojej przyjaciółki: http://never-be-well.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tylko tłumaczę :D Ale autorka ma ogromny talent! :)

      Usuń
  10. Więc kurcze zaczelam czytać to tłumaczenie i skończyłam w jeden wieczór! Jest niesamowite! Tak strasznie współczuję Niallowi, wiedząc co on przechodzi czytając to z myslą, jak nie wiele moze zrobić! a Charlie, biedna dziewczyna, jest taka młoda a tak wiele w życiu przeszła :c na prawde totłumaczenie jest niesamowite i eh nie wiem od czego zacząć! Na początek ; przepraszam ze nie komentowałam, ale nie zdawałam sobie sprawy ile znaczy dla Ciebie komentarz, przecież wiesz jak dobra jesteś w tym co robisz! :) a teraz skomentuje ten rozdział! wiec :Charlie boże ciekawa jestem bardzo czemu obwinia się o śmierć Elizy, co takiego zrobiła że uważa że to przez nią,przecież nie miała chyba wpływu na białaczke :( Teraz Liam, więc myślę że Liam podejrzewa że Niall się zakochał, jednak mysli że to normalnadziewczyna wiesz - esemesowanie, randki itd.. i wiem również że bardzo sie o niego troszczy bo go kocha, to oczywiste jak brata :) a Niall właściwie nie rozumiałam jego zachowaniaprzez pare rozdziałów bo skoro jest tak strasznie ciekawy tych dalszych listów i wie że Ch. przestała w pewnym momencie pisać to czemu do cholery nie ruszy dupska i nie przeczyta ich wszystkich? Jkaby chciał to by to zrobił! ale znów nie chce kńczyć ich tak szybko ale kurcze przecież czas jest tu najważniejszy, prawda? i myslę że przez to że Charlie otwiera przed nim swoje serduszko, Nialler się w niej zakochuje i mam nadzieje że w końcu sie spotkają i on otworzy przed nią swoje. Niestety nie mam blogspota, wiec pisze anonimowo :c pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  11. To opowiadanie jest wspaniałe. Autorka ma ogromny talent. Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieje że opowiadanie zostanie przetłumaczone do końca. Piosenka Ed'a przed rozdziałem jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  12. O mój Boże
    Nie umiem nawet wyrazić swojego zachwytu nad tym rozdzialem. Był krótki ale treściwy i niesamowicie chwytajacy zs serce. A więc Eliza nie żyje. To straszne, takie małe dziecko. Sama mam młodszą siostrę i chyba powinnam to bardziej doceniać a nie się z nią kłócić bo..ah..łzy napływają mi do oczu.
    Ahh i jeszcze te ostatnie słowa Nialla...jeju
    Po prostu CUDO

    OdpowiedzUsuń